| Patowa sytuacja trwa już 3 lata |
|
|
|
| środa, 06 października 2010 09:58 |
|
W kraju istnieje 22 podobne kluby, które chcą się nadal organizować i działać. Jednym z takich klubów jest właśnie PTS „Walter”, który prowadzi 5 sekcji sportowych: strzelectwa, judo, boksu, badmintona i brydża. Wyszkolono w nich kilka pokoleń wspaniałych sportowców, którzy niejednokrotnie zdobywali tytuły mistrzowskie. Prezes – Roman Koterba oraz Sekretarz – Andrzej Ankiersztejn zgodzili się na rozmowę z naszym dziennikarzem, aby wyjaśnić i przybliżyć Czytelnikom Gazety Rzeszowskiej całą tą, dla wielu z nas niezrozumiałą sytuację.
Od 63 lat hala sportowa przy ul. Langiewicza w Rzeszowie była pod stałym zarządem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Wojsko nie miało z tym obiektem nic wspólnego. Należała najpierw do Milicji, potem do Policji. Milicjantom, potem Policjantom potrącano od pensji składki na utrzymanie klubu sportowego. W zamian za to mogli oni z niej korzystać. Wszystko było w porządku do roku 1993, kiedy to ówczesne władze podjęły decyzje o pozbyciu się niektórych nieruchomości. Dzięki staraniom grupy policjantów, którzy nadal obciążani byli składkami na rzecz mi.in hali sportowej i zależało im na jej losie. Założyli oni Stowarzyszenie i udało im się uratować budynek dzisiejszego „Waltera”. Budynek był w stałym zarządzie Wojewódzkiej Komendy Policji, ale od tego momentu Komenda Wojewódzka nie ponosiła żadnych kosztów związanych z utrzymaniem hali sportowej „Walter”. PTS „Walter”, który „policyjny” ma już tylko w nazwie, mimo utraty dotacji utrzymuje się we własnym zakresie. Podobnie było z innymi nieruchomościami podlegającymi pod Resort. Ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy w Szklarach, który został przekazany Związkowi Zawodowemu Policji na podstawie porozumienia z Gminą. Kłopoty „Waltera” zaczęły się we wrześniu 2007 roku po kontrowersyjnej decyzji Tadeusza Ferenca jako Starosty Grodzkiego, który ma prawo do decydowania w sprawie przekształceń własnościowych i trwałego zarządu. Po rezygnacji z zarządzania budynkiem przez Wojewódzką Komendę Policji w Rzeszowie, Prezydent Ferenc zamiast przejąć nieruchomość na rzecz miasta i przekazać ją lub oddać w użytkowanie „Walterowi” - oddał ją Wojskowemu Rejonowemu Zarządowi Infrastruktury w Lublinie, który powinien być przekazany dla 21 Brygady Strzelców Podhalańskich. Według wojska hala sportowa przy ul. Langiewicza jest obiektem strategicznym służącym obronności kraju oraz wyszkoleniu żołnierzy. Aktualnie w jednostce wojskowej przy ul. Langiewicza, stacjonuje około 150 żołnierzy, którzy w większości pracują tam do godziny 15 i wracają do swoich domów poza teren jednostki, a twierdzą, że hala jest im potrzebna do „procesu wychowania fizycznego i szkolenia żołnierzy”, a dziwne jest to, że hala przy ulicy Lwowskiej jest niewykorzystana do tych właśnie celów. Na spotkaniu w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego, gdzie przedstawiciele zarządu PTS „Walter” próbowali szukać pomocy w rozwiązaniu tegoż problemu, dowiedzieli się dojazd z ulicy Langiewicza na ulicę Lwowską jest w ciągu dnia utrudniony przez duży ruch samochodów.
Dlaczego więc Prezydent twierdzi, że hala sportowa powinna służyć wojsku? Prezydent Ferenc pytany o los dzieci i młodzieży trenującej w tej chwili w hali „Walter” - zdeklarował, że miasto znajdzie miejsce, gdzie „Walter” będzie mógł się przenieść. Zaproponowano piwnice hali „Podpromie”. Problem polega nie tylko na wysokości piwnic (gdzie wysokość boiska do badmintona powinna wynosić min. 8m), ale również na ilości filarów znajdujących się w piwnicach „Podpromia”, gdzie nie ma szans wstawić mat do judo, ani ringu bokserskiego, nie mówiąc już o sekcji strzeleckiej. Niezrozumiałe dla nas wszystkich jest to, dlaczego Prezydent Rzeszowa nie chce pomóc „Walterowi” tylko robi wszystko, aby uniemożliwić naszym sportowcom możliwość treningów i jednocześnie promocje naszego miasta przez zdobywanie przez nich coraz lepszych wyników sportowych na arenie krajowej jak i międzynarodowej, a naprawdę jest się czym pochwalić jak widać po ilości pucharów na zdjęciu.
Aby tego było mało, zarząd PTS przedstawił nam uchwałę Rady Miasta Rzeszowa nr L/822/2009 z dnia 24 lutego 2009 roku, która mówi wprost:
w par.1 „Wyraża się wolę przejęcia na majątek Miasta hali sportowej „Walter”, z przeznaczeniem jej na rozwijanie sportu dzieci i młodzieży”,
a w par.2 uchwały mówi: „Wykonanie uchwały powierz się Prezydentowi Miasta Rzeszowa”.
Dlaczego Prezydent Miasta nie realizuje uchwały Rady Miasta?
Na zarzuty, jakie postawiono zarządowi PTS, że walczą o pieniądze dla siebie Sekretarz PTS Andrzej Ankiersztejn odpowiada: „nie walczymy o Walter dla siebie, gdyż my niedługo odejdziemy bo mamy już swoje lata. Chcemy zostawić młodym to miejsce i możliwość doskonalenia swoich sportowych ambicji. Niejednokrotnie w sprawach Waltera dokładamy z własnej kieszeni, używamy własnych samochodów. Kupujemy za własne pieniądze wiele materiałów, choćby nawet farby, aby odmalować stare ściany. Nikt tutaj na to nie patrzy. Zależy nam tylko, aby Walter istniał i szkolił zawodników, którzy będą chlubą naszego miasta. Cały zysk jaki osiąga PTS przeznaczony jest na jego działalność statutową” Do dzisiaj nikt nie wie, co wojsko zamierza zrobić z halą „Walter”. Na pytanie kierowane do przedstawicieli wojska, czy maja plan zagospodarowania budynku – zasłaniają się oni tajemnicą wojskową. Wysoce prawdopodobny scenariusz, jaki podejrzewają przedstawiciele „Waltera” jest taki, że po opuszczeniu przez nich hali sportowej, zostanie ona przekazana dla wojska, po jakimś czasie wojsko stwierdzi, że jej nie potrzebuje. Wtedy po prostu ją sprzeda. Pytanie brzmi: kto na tym zarobi? Największymi obawami zarządu „Waltera” jest to, że sportowcy - widząc co się dzieje, że nie mają gdzie trenować - wyjadą z Rzeszowa i będą trenować w innych klubach w kraju. Nie będą już wtedy reprezentantami naszego miasta. Stracimy to wszystko na co pracowaliśmy wiele lat. Wiele się mówi ostatnio o problemach z młodzieżą, że nie osiągamy wyników sportowych. Nie powinno nas to dziwić, gdyż jedyna kolebka olimpijskich dyscyplin sportowych na Podkarpaciu (może nie tak medialnych i spektakularnych jak żużel czy piłka nożna) jest niszczona. Mamy nadzieję, że osoby odpowiedzialne za podejmowanie decyzji dotyczących rozwoju sportowego dzieci i młodzieży, przemyślą całą sytuację raz jeszcze i podejmą odpowiednie kroki, które pomogą rozwijać wszystkie dyscypliny sportowe w naszym mieście i regionie, a tym bardziej dyscypliny olimpijskie. Ufamy, że nie skończy się to tylko na obietnicach i zapewnieniach, lecz kontrowersyjna sprawa „Waltera” zakończy się konkretnymi decyzjami pozwalającymi spokojnie trenować naszym zawodnikom, którzy przynoszą i będą przynosić chlubę dla naszego miasta.
Zapraszamy naszych Czytelników do wyrażenia swojej opinii w sprawie „Waltera”. Prosimy o wysłanie sms-a na numer 72480 o treści: „mailwalter.TAK” jeśli jesteście Państwo za przekazaniem lub oddaniem w użytkowanie hali sportowej przy ulicy Langiewicza dla PTS „Walter” lub sms na numer 72480 o treści: „mailwalter.NIE”, jeśli uważacie Państwo, że hala sportowa powinna zostać przekazana dla wojska. Wyniki naszej sondy opublikujemy na naszej stronie internetowej oraz w kolejnym wydaniu Gazety Rzeszowskiej, a cały zysk z państwa sms-ów, zostanie przekazany przez Redakcję Gazety Rzeszowskiej na rzecz PTS „Walter”. Koszt wysłania sms-a to 2,44 (brutto w tym 22% VAT). Ponadto jeśli Państwo chcą pomóc zawodnikom trenującym w hali sportowej „Walter” prosimy o wysłanie sms-a na numer 74480 o treści: „mailwalter.POMAGAM” Koszt wysłania sms-a to 4,88 (brutto w tym 22% VAT). Cały zysk z sms-ów Redakcja Gazety Rzeszowskiej również przekaże na rzecz PTS „Walter”.
Źródło: http://www.rzeszowska24.pl Tagi: PTS Walter | pomoc | |