| PTS Walter prosi o wsparcie |
|
|
|
| poniedziałek, 19 października 2009 01:00 |
|
Zarząd PTS Walter apeluje o wsparcie dla klubu, który na dzień dzisiejszy stoi przed perspektywą opuszczenia obiektu, na którym od lat prowadzone są sekcje sportowe. - W związku z otrzymaniem wezwania przez Wojskowy Zarząd Infrastruktury w Lublinie do opuszczenia obiektu przez PTS „WALTER” w terminie do 22.10.2009 r. zwracamy się z prośbą do Państwa o składanie podpisów popierających przekazanie obiektu na działalność Klubu. Listy będą przy wejściu na halę, w sklepiku oraz u trenerów. Jeśli ktoś z Państwa chciałby pomóc Klubowi i zbierać podpisy w miejscu zamieszkania lub pracy będziemy niezmiernie wdzięczni za chęć pomocy w naszej walce o utrzymanie obiektu na rzecz Klubu Sportowego Walter. Listy będą dołączone do listu intencyjnego, który będzie wystosowany do Premiera Rządu Polski - poinformował Zarząd PTS „Walter”. Powodem jest brak posiadania tytułu prawnego do zajmowanej przez PTS "Walter" od 20 lat hali. O sprawie jako pierwsza napisała Gazeta Wyborcza. - No i stało się najgorsze. To efekt bezmyślności i bezsensownego uporu władz miasta - mówili na jej łamach działacze Policyjnego Towarzystwa Walter w Rzeszowie. Na obecną chwilę w pięciu sekcjach sportowych: judo, badminton, boks, brydż sportowy i strzelectwo sportowe trenuje 350 dzieci, a są wśród nich reprezentanci Polski. Jak się okazuje, sekcje po 22 października nie mają gdzie się przenieść. Jak mówią działacze PTS "Walter", w mieście nie ma bowiem miejsca, gdzie możnaby zainstalować matę do judo, a już z pewnością przygotować strzelnicę. Działacze, zarząd i rodzice nie poddają się. Napisali do premiera Donalda Tuska po otrzymaniu wezwania od RZI i zbierają podpisy wśród mieszkańców miasta, które potem trafią na biurko premiera. Wysłano również prośbę o zmianę terminu opuszczenia obiektów do RZI w Lublinie, na 31 grudnia. A klub ma w planie rozegranie ważnych imprez sportowych do końca roku. W tym już w listopadzie Pucharu Polski w boksie organizowanego przez Polski Związek Bokserski. Jeśli zrezygnują - czeka ich zapłacenie kar. I mimo, że pozyskali sponsorów chętnych do sfinansowania remontu hali, a sekcje działają prężnie i odnoszą sukcesy, to każda przerwa może spowodować nawet wycofanie z zawodów. Źródło: www.hej.rzeszow.pl
|