Header

header2_01
header_02 Badminton Boks Brydż Judo Strzelectwo
Reklama
Strona główna > Walka o Walter > 350 sportowców wyląduje na bruku
350 sportowców wyląduje na bruku PDF Drukuj Email
niedziela, 11 października 2009 01:00
744Nikogo z polityków i władz nie interesuje los hali PTS Walter

Do czwartku Policyjne Towarzystwo Walter ma wynieść się z hali, w której w pięciu sekcjach ćwiczy aż 350 dzieci i młodzieży. Decyzję o opuszczeniu hali podjął wojskowy Rejonowy Zarząd Infrastruktury w Lublinie. Działacze PTS winią o to głównie prezydenta miasta, który według nich nie kiwnął palcem, żeby im pomóc. Dowiedzieliśmy się, że halę prawdopodobnie wykorzystają żołnierze z 21 Brygady Strzelców Podhalańskich.
- Miasto mogło przejąć halę za 360 tys. - mówi prezes PTS Roman Koterba. - Prezydent obiecywał, że nie da zrobić krzywdy dzieciom i Walter będzie istniał, a teraz musimy się wynosić - dodaje. Pozostali działacze nie przebierają w słowach i mówią otwarcie, że przygotowują się na wojnę. Zapowiadają akcje protestacyjną, a obecnie zbierają podpisy mieszkańców miasta.

Liczą na premiera

Młodym sportowcom, wśród których są też reprezentanci Polski, mieli pomóc posłowie z Podkarpacia. Działacze PTS rozmawiali także z wiceministrem sportu. Nic to jednak nie dało. Po decyzji RZI wysłali nawet list do premiera Donalda Tuska i liczą, że ten im pomoże. Prezes wprawdzie przyznaje, że prezydent obiecuje znaleźć zastępcze miejsce dla pięciu sekcji, ale: - Już raz nam zaproponowali podziemia w hali na Podpromiu. To miejsce jednak nie nadaje się do uprawiania sportu. Zresztą w całym Rzeszowie nie ma takiego obiektu jak hala Waltera - przyznaje Koterba. Warto podkreślić, że hala nie służy tylko sekcjom, ale np. dzieciom z pogotowia opiekuńczego, które przychodzą grać w piłkę na sali. Chcieliśmy skontaktować się z rzecznikiem prezydenta Rzeszowa i dowiedzieć, czy prezydent planuje coś zrobić w tym temacie. Po kilkunastu telefonach których rzecznik nie odebrał, zrezygnowaliśmy.

***

Skoro Walter straci halę, to może bokserzy i judocy powinni trenować na swoich kolegach z osiedli, a sparować przy dyskotekach, w sobotnie wieczory na rzeszowskim Rynku. Może młodzież z sekcji strzelectwa powinna strzelać do bezpańskich psów i kotów oraz wróbli na drzewach, albo obżerać się chipsami na kanapie przez telewizorem. Tego nie wiem, ale wiem za to, że niektórzy posłowie z naszego regionu odwracali się plecami i udawali, że nie znają działaczy PTS, gdy ci byli w Warszawie walczyć o przyszłość klubu. Słyszałem także o pewnym polityku, który mocno angażował się przed wyborami do europarlamentu w sprawy Waltera, a po wyborach nie odbiera po dzień dzisiejszy telefonu od działaczy. Chyba jestem naiwny, ale liczę, że jednak premier wpłynie na kogo potrzeba i nie pozwoli umrzeć Walterowi, bo na posłów i władze z naszego regionu nie ma już co liczyć.

Grzegorz Anton


Tagi: rzeszów | politycy | pomoc | skandal | 
 

Sponsorzy