Header

header2_01
header_02 Badminton Boks Brydż Judo Strzelectwo
Reklama
Strona główna > Walka o Walter > Zamieszanie wokół klubu Walter w Rzeszowie. Jest szansa na kompromis
Zamieszanie wokół klubu Walter w Rzeszowie. Jest szansa na kompromis PDF Drukuj Email
wtorek, 27 października 2009 20:08

WojskoDzisiejsza sesja Rady Miasta rozpoczęła się od burzy wokół hali Walter. Radni klubu PiS chcieli, aby prezydent wytłumaczył się, co zrobił w sprawie przejęcia hali od wojska.

Na sesję przyszli przedstawiciele Policyjnego Towarzystwa Sportowego Walter i rodzice ćwiczących tam dzieci.

- Kto wam powiedział, że wojsko nie pozwoli dzieciom ćwiczyć w hali Waltera? - grzmiał na sesji Rady Miasta generał Tomasz Bąk. – Wystarczy, że klub przyjdzie i ustalimy grafik. Jednak do czasu przejęcia hali przez 21 Brygadę Strzelców Podhalańskich, klub musi się wyprowadzić.

Rozproszony klub przestanie działać

- Zależy mi na młodych sportowcach. Budujemy sale sportowe w mieście. W czerwcu oddamy kolejną przy ul. Dąbrowskiego, przy IV LO. Tam młodzież z klubu Walter śmiało mogłaby ćwiczyć – proponował prezydent Tadeusz Ferenc. – Druga sala będzie gotowa w sierpniu na Załężu. Tu też mogliby trenować. Będą mieli zdecydowanie lepsze warunki niż w Walterze.

To nie przekonywało radnych PiS.

- Rozproszony po szkołach klub przestanie istnieć – obawiał się Jacek Adamowicz, radny PiS. – Jak treningi pogodzić z wychowaniem fizycznym w szkołach? Ci sportowcy potrzebują własnej sali, gdzie mogliby trzymać maty i specjalistyczny sprzęt.

Ferenc: zależy mi na wojsku

Radni naciskali, aby prezydent wysłał do ministra obrony narodowej pismo, że miasto chce przejąć halę. Ktoś zaproponował, aby radni zobowiązali do tego prezydenta.

- Miasto nigdy nie było właścicielem hali. Jeśli wojsko zdecyduje, że nie potrzebuje budynku, wystąpię z pismem. Jeśli go potrzebuje dla obronności kraju, a takie mam zapewnienie, absolutnie tego nie zrobię. Zależy mi, żeby wojska było w Rzeszowie jak najwięcej - powtarzał wielokrotnie Ferenc.

Wiceprezydent Henryk Wolicki zadzwonił po generała Tomasza Bąka, dowódcę 21 Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie. Ten natychmiast zjawił się na sesji w wojskowym stroju. I od drzwi zagrzmiał:

- Jest mi przykro, że wokół brygady jest tyle krzyku dotyczącego hali Walter Czekam na decyzję, aby przejąć ten obiekt w użytkowanie – mówił. - Nie oznacza to końca treningów młodzieży. Policja na nie pozwalała, dlaczego wojsko miałoby zrobić inaczej?

Zaproponował dwa rozwiązania.

- Albo szybko dogadamy się z klubem i ustalimy grafik zajęć młodzieży. Pracujemy do 15.30, więc po południu hala będzie wolna – twierdził generał. - Albo Rzeszów wystąpi do ministra obrony narodowej o przejęcie budynku na własność.

Dowódca brygady zapewniał, że wojsko chce wziąć klub pod skrzydła.

- Ale nie trzeba nas obrażać i zasłaniać się dziećmi. CBŚ powinien zbadać pozasportową działalność klubu Walter – wbił szpilę.

Zanim wojsko pozwoliłoby klubowi na treningi na swoim obiekcie, ten musi się na pewien czas stamtąd wyprowadzić.

Źródło: www.nowiny24.pl



Tagi: Tadeusz Ferenc | rzeszów | walter | wojsko | 
 

Sponsorzy